![]() Księga Gości - Przeglądanie | Księga Gości - Dopisywanie |
|
![]()
![]() Kiedy
byłem małym chłopcem!.........
Po zdobyciu pewnej
wiedzy na temat utrzymania akwarium zapadła decyzja o powiększeniu
zbiornika. Postawiłem 100 litrowy zbiornik i pojawiła się konieczność
zamontowania oświetlenia. Z braku odpowiednich materiałów do
wykonania takiej obudowy musiałem użyć sklejki. Obudowa jak łatwo się
domyśleć, w porównaniu z dzisiejszymi, była mało estetyczna, ale
własna co daje wiele możliwości jeżeli chodzi o różne
przeróbki. Niestety nadszedł czas wojska i akwarium trzeba
było zlikwidować. Po powrocie już nie było czasu na akwarium i
nastąpiła dłuższa przerwa. Do dawnego hobby wróciłem już po
założeniu rodziny. Sprawił o tym przypadek. Jechałem do Opola
pociągiem po mleko w proszku dla syna który jest alergikiem, a
tylko tam można było to mleko dostać. Na dworcu spotkałem kolegę który
również jechał do Opola, w celu zakupienia pokarmu
mrożonego i żywego dla swoich rybek. Oczywiście udałem się z nim do
sklepu zoologicznego no i oczywiście momentalnie zostałem
pochłonięty. Już w drodze powrotnej cały czas myślałem gdzie postawić
akwarium. No i zaczęło się. Pierwsze akwarium jakie kupiłem to 80
litrów panorama, no ale jak to przy tej chorobie bywa, zawsze jest
mało, więc już wkrótce zacząłem myśleć jak by tu żonę przekonać
do większego zbiornika. Jakoś się udało. Niestety powiedziałem coś czego
żaden akwarysta nie powinien nigdy mówić jako argument do
uzyskania zgody na większe akwarium, że taka wielkość (oczywiście
chodzi o nowe akwarium) już mi wystarczy i większego nie będę już
chciał stawiać bo i tak nie ma gdzie. Szybko okazało się to
nieprawdą, ale cóż było robić, trzeba było czekać aż żona
zapomni co powiedziałem. Niestety pamięta do dziś. Jakoś się jednak zgodziła, i
stanęło akwarium 450 litrów. To akwarium mam od 1999 roku
i od dawna znowu jest za małe. Czy stanie większe? To czas pokaże (nawet
żonie o tym nie mówię). |