

Heksamitoza
Jest to kolejna choroba, z
którą możemy się spotkać w naszym akwarium z paletkami.
Choroba ta wywoływana jest przez wiciowca z rodzaju Hexamita. Pasożyt
umiejscawia się w jelitach, woreczku żółciowym, wątrobie a
czasami w sercu, nerkach i śledzionie. Ma kształt gruszki z ośmioma
witkami.
Po dostaniu się do przewodu pokarmowego ryby, pasożyt traci wici
wytwarzając cysty przetrwalnikowe, a potem następuje podział
na dwa młode osobniki, które w takiej postaci wydalane są do wody
wraz z odchodami. Po dostaniu się do wody cysty mogą bardzo długo
przetrwać (nawet do kilku tygodni), nie napotykając żywiciela. Do
zarażenia tym pasożytem dochodzi w momencie połknięcia cysty, która
po dostaniu się do jelita, przybiera postać inwazyjną. Proces
rozwoju może przebiegać prawdopodobnie bez opuszczania żywiciela.
Źródłem zarażenia przeważnie są nowo nabyte ryby, ale możliwe jest również wprowadzenie pasożyta wraz z nowymi roślinami (źle wypłukane
rośliny) - należy więć na to zwrócić szczególną uwagę. Wprowadzić chorobę można bardzo prosto, lecz pozbycie się jej nie jest
już takie łatwe!
Objawy:
Charakterystycznym
objawem tej choroby są tworzące się dziury w rejonie głowy (nad
oczami). Dlatego niektórzy nazywają tę chorobę dziurawicą.
Pierwsze objawy to galaretowate odchody Paletek, (uwaga: takie objawy towarzyszą
również przy Kapilariozie, czyli nicieniach Capillaria), w
następnym etapie nad oczami pojawiają się białe czopki (może być
jeden) który następnie zanika.

W niesprzyjających warunkach hodowlanych w miejscu
białego czopu pojawia się dziura, która w miarę upływu czasu
może się powiększać na skutek infekcji bakteryjnej.
Podobno skalary są częstymi nosicielami tego pasożyta i z tego
też powodu nie są zalecane jako ryby towarzyszące Paletkom. W czasie
rozwoju choroby ryby słabo, lub wcale nie pobierają pokarmu i stają
się bardziej płochliwe. Proces chudnięcia jest dobrze widoczny, gdy
ryby obserwujemy wzdłuż ciała, widać wtedy wychudzenie głowy nad oczami i
zapadnięty brzuch.

Do zwalczania tej choroby możemy zastosować kilka środków leczniczych:
Hexa-ex firmy Zoomedica
Frickhinger (można kupić tam gdzie sprzedają produkty Tetry).
Dawkowanie to 1 tabletka na 50 litrów wody. Producent zaleca
kurację powtórzyć po 14 dniach, a gdy ryby nie pobierają
pokarmu to zastosować podwójną dawkę.
Baktopur lub Baktopur direct
firmy Sera. Dawkowanie: 1 tabletka na 50 litrów wody. Producent
zaleca odłączenie systemu CO2. Jeżeli choroba jest bardzo
zaawansowana, to producent zaleca 1 tabletkę na 2 litry wody, do której
wpuszczamy rybę na 30 minut, a następnie normalną kurację
przeprowadzamy w akwarium ogólnym.
Spirohexol, preparat
firmy JBL, ale czy jest do kupienia w naszych sklepach, to niestety nie
wiem, być może w dużych miastach. Dawkowania tego leku niestety nie
znam.
Pan Jerzy Antychowicz w swojej
książce "Choroby ryb akwariowych" zaleca zastosowanie metronidazolu
(niestety do kupienia tylko na receptę), w dawce 4mg na 1 litr wody
przez 3-4 dni. Można również zastosować dawkę 50mg na 100
litrów przez 4 dni, po czym w trzecim dniu kąpieli do roztworu
dodaje się 250mg metronidazolu na 100 litrów wody. Jeżeli ryby
pobierają pokarm to możemy w rozpuszczonym metranidazolu namoczyć
granulat i podać rybom, ale jest to metoda niepewna, gdyż może się
okazać, że nie wszystkie ryby będą chętne go jeść, a zarażone są
niestety wszystkie ryby.
Po zakończonej kuracji
pamiętajmy żeby wymienić 1\4 wody i rozpocząć filtrację przez węgiel
aktywny.
W przypadku leczenia tej
choroby nie mogę podzielić się własnym doświadczeniem, gdyż nigdy nie
walczyłem z tą chorobą. Widziałem tylko ryby zaatakowane tym
pasożytem, wyglądało to bardzo paskudnie i chyba ryba w takim przypadku
bardzo cierpi. Pamiętajcie, że dobre karmienie i prawidłowe parametry
wody (Ph poniżej 7) przyczyniają się do dobrej kondycji naszych ryb.
Wydaje mi się, że przy prawidłowym karmieniu ryby, mogą być nosicielami
tej choroby bez objawów zewnętrznych!
Na koniec chciałbym przytoczyć
fragment artykułu, który ukazał się w kwartalniku
akwarystycznym (AQUA FORUM) nr 5. Tytuł artykułu "Węgiel aktywowany"
autorstwa Andreas Iliopoulos, John G.Reclos i George Reclos. Autorzy
ci napisali coś, co mnie bardzo zaskoczyło i zdziwiło, dlatego
postanowiłem o tym wspomnieć: "Niektórzy akwaryści
wiążą używanie węgla aktywowanego z niewyjaśnionymi do końca
problemami, które mogą wystąpić w zbiorniku, takimi jak
choroba zwana dziurawicą i innymi dolegliwościami. Dlatego też zanim
nowe badania związane z tym tematem nie zostaną opublikowane, lepiej
wybierać węgiel do akwarium bardzo uważnie."
|
|