

Dobry
filtr biologiczny jest bardzo ważnym elementem wyposażenia naszego
akwarium i musimy się dobrze zastanowić co dla nas i dla naszych ryb
będzie najlepsze. Zawsze mnie zastanawia podczas czytania stron
internetowych poświęconych akwarystyce, dlaczego wszyscy w swoich
akwariach stosują filtry o takich dużych przepływach czy też w
ostatnio tak popularnych filtrach z przewierconym otworem w dnie
akwarium a filtr pod nim z wykorzystaniem pompy o dużej wydajności.
Przecież przy zastosowaniu dużego przepływu wody w filtrze bakterie
nie są w stanie utrzymać się na powierzchniach materiałów
filtracyjnych co sprawia że filtry w brew pozorom nie są takie
wydajne jak by można było sądzić, a nawet jak już się utrzymają to
grubość warstwy bakterii jest bardzo mała.
Ja w swoim akwarium zastosowałem filtr FLUVAL 203 który już po
zakupie i przyniesieniu do domu postanowiłem od razu przerobić (po
podłączeniu filtra w akwarium wszystkie rośliny pochyliły się w jedną
stronę, taki był przepływ). Przeróbka polegała na zmniejszeniu
długości łopatek wirnika. Oczywiście nie zabrałem się od razu do
ucinania oryginalnego wirnika tylko od wykonania takiego samego z
pleksi. Po sklejeniu wszystkich części klejem SUPER GLU (oczywiście
można zakupić wirnik zapasowy i na nim przeprowadzać próby)
wkładałem do filtra i mierzyłem przepływ odpuszczając wodę do wiadra
jednocześnie mierząc czas. Za każdym razem mierzyłem suwmiarką
długość łopatek. Po kilku próbach okazało się że filtr zaczął
hałasować i ustał przepływ. I w tym momencie wiadomo było że muszę
wrócić do poprzedniego wymiaru. W oryginalnym wirniku długość
łopatek to 11.6mm ja łopatki w swoim skróciłem do 5mm
uzyskując przepływ w granicach 130 l/h. Po dokonaniu takiej przeróbki
nigdy nie stwierdziłem aby w akwarium działo się coś podejrzanego i
również nigdy nie miałem kłopotów z glonami. Ten filtr
pracował w mym 200 litrowym akwarium do momentu gdy zakupiłem
Paletki. Po tym zakupie stwierdziłem że ze względu na potrzebę
podawania pokarmu mięsnego należałoby filtr rozbudować. Powiększenie
powierzchni czynnej filtra polegało na włączeniu w obieg filtracji
kolejnego kubła wypełnionego materiałem filtracyjnym (bio kule). Do
wykonania takiego kubła wykorzystałem rurę kanalizacyjną o średnicy
110mm o długości 500mm. Na końcach rurę tą zamknąłem dwoma krążkami
wykonanymi z pleksi o grubości 10mm. W zaślepkach tych wykonałem
nagwintowane otwory w które zostały wkręcone końcówki
na węże. W ten sposób woda płynęła najpierw do oryginalnego
filtra a następnie wężem do dodatkowej kolumny (woda wpływała od dołu
ze względu na powietrze które mogłoby się tam gromadzić) skąd
płynęła już prosto do akwarium. Po jakimś czasie dołożyłem jeszcze
jedną taką kolumnę aby jeszcze zwiększyć powierzchnię czynną filtra.
Mimo podłączenia tych dwóch kolumn wirnik w filtrze pozostał
wciąż ten sam. Sygnałem do wyczyszczenia filtr była głośniejsza
praca, wówczas przepływ spadał do około 80 litrów, w
takiej sytuacji czyściłem tylko materiały filtracyjne w filtrze
oryginalnym czyli Fluwal.
Obecnie w mym 450 litrowym akwarium pracuje filtr o pojemności 50 litrów wykonany w sposób podobny jak zaleca twórca strony: http://www.triamond.prv.pl/.
Różnica polega na tym, że mój filtr stoi o 130mm wyżej
niż akwarium, a na stronach internetowych spotyka opis rozwiązania
filtra pod akwarium. Problem w wykonaniu takiego układu filtracyjnego
polega na tym że musi być wykonany otwór w dnie akwarium, a
jak to zrobić w już zbudowanym i urządzonym zbiorniku.
Opis w jaki sposób wykonałem mój filtr:
Przed sklejeniem akwarium w jednej szybie bocznej zostały wywiercone dwa
otwory u góry po przeciwnej stronie. Jeden otwór został
wykorzystany jako odpływ wody do akwarium, natomiast drugi otwór
jest otworem bezpieczeństwa podłączonym do kanalizacji gdzie w razie
nieprzewidzianego zatkania odpływu do akwarium woda nie wyleje się z
filtra tylko zostanie odprowadzona do kanalizacji (przy braku
podłączenia do kanalizacji drugi otwór również można
wykorzystać jako odpływ zabezpieczający do akwarium). Ja mogłem
zrobić takie rozwiązania ponieważ niedawno poprowadziłem instalację
odpływową pod podłogą do łazienki za pomocą której mam
bezproblemową wymianę wody w akwarium. Do akwarium mam również
doprowadzoną instalację wody świeżej (pod sufitem) za pomocą której
napełniam zbiornik na wodę odstaną który zamontowany jest pod
sufitem w przedpokoju.
Jako kolejne zabezpieczenie przed przelaniem można wykonać
elektroniczny czujnik poziomu który w razie wzrostu poziomu
zatrzyma pracę pompki. Schemat do wykonania takiego czujnika znajduje
się na stronie:
www.aip.pl/~triamond/czujnik.html Wymiary tego filtra to długość 600mm, szerokość 300mm, wysokość 450mm i
grubość szyby 5mm z wklejonymi przegrodami w celu jak
najekonomiczniejszego wykorzystania masy czynnej filtra. W
przewiercone otwory w szybie zostały założone śrubunki z plastiku do
których podłączone zostały węże akwarystyczne. Problem jaki
napotkałem przy uruchamianiu tego filtra to odprowadzenie wody do
akwarium. W momencie gdy woda w filtrze osiągnęła poziom otworu
odpływowego to nie chciała odpływać prawidłowo gdyż powietrze
znajdujące się w wężu zmniejszało jego przekrój. Poziom wody
dalej rósł i gdy już cały otwór odpływowy był zanurzony
nagle woda zaczynała odpływać i poziom obniżał się znowu do momentu
aż dostało się powietrze zmniejszając kolejny raz przepływ. Proces
ten odbywał się cyklicznie co parę minut. Było to zjawisko
niepokojące jak i również bardzo hałaśliwe.
Rozwiązaniem tego
kłopotu było wstawienie między śrubunek a wąż odpływowy trójnika
wykonanego z rurek plastikowych dostępnych obecnie w większych
sklepach z materiałami instalacji hydraulicznej do wykonywania
instalacji wodnej klejonej. Rozwiązanie to polega na tym że jeden
koniec trójnika podłączony jest do śrubunku drugi do węża
odprowadzającego do akwarium a trzeci do atmosfery (powstaje zwykły
kominek który musi wystawać ponad brzegi filtra w pionie).
W ten sposób woda podczas
wypływu z filtra nie ma kłopotu z przepływem bo powietrze z węża jest
wypychane przez ten kominek i nie powstaje zjawisko zmniejszania
średnicy węża przez powietrze. Na odpływie bezpieczeństwa zastosowane
jest taki samo rozwiązanie.
W tym filtrze prędkość przepływu wody została zachowana i wynosi
również około 130 litrów a do uzyskania przepływu przez
ten filtr został użyty mój sprawdzony i niezawodny Fluval 203.
Filtr ten pracuje bez kłopotu a woda w akwarium jest krystalicznie czysta. Nigdy nie stwierdziłem dokonując pomiarów, przekroczenia azotanów
jak i również obecności azotynów i amoniaku który
jest toksyczny dla ryb. Mogę powiedzieć że filtr pracuje bardzo
wydajnie a bakterie nitryfikacyjne nie mają problemu aby się w takim
filtrze na dobre zadomowić. Wydaje mi się że oryginalne filtry są tak
wydajne jeżeli chodzi o przepływ z tego powodu że producent nie wie w
jakim typie akwarium będzie musiało pracować i z góry zakłada
że woda musi zostać szybko oczyszczona z zawiesin mechanicznych.
Niektóre firmy w swych produktach pozwalają na regulację
wydajnością ale nie wiem jaki minimalny przepływ można w ten sposób
osiągnąć. Osobiście do akwarium z Paletkami i roślinami polecam
filtry o małych przepływach i jak największej masie czynnej filtra. U
mnie taki filtr sprawdza się doskonale.
|